Doobra, czas na mnie teraz:
Zaczac trzeba od tego, ze nie cierpie Mangi i Anime, wiec zaden z punktow programu poswieconych im mnie nie zaciekawil, a moja relacja bedzie mocno niemiarodajna. Miejcie to na uwadze, ze piszac na przyklad "Kon byl do dupy" mam na mysli tylko ta czesc BEZ mangi w ogole.
Akredytacja- jako ze przyszedlem jakos o siodmej, to zadna kolejka mnie nie dotyczyla, znalazlem sie na liscie gosci szybko i bezproblemowo (co prawda nikt mi w dowod nie patrzyl, ja spojrzalem na liste, wskazalem palcem, powiedzialem "to ja" i dostalem IDeka, wiec wiele osob mogloby sie przeslizgnac).
Kwestia alkoholu: coz, tego sie nie da uniknac, sam podczas konu wypilem niejedno piwo, nie kryjac sie z tym zbytnio, ale nikomu to nie przeszkadzalo, zreszta nie przesadzalismy wiec problemu nie widze. Diabel mowil belkotliwie, i nie poprowadzil swojego neuroshimowego LARPA chyba wlasnie z tego powodu.
czlowiek ktory pisal ze danie "ochronie" broni asg i pozwolenia na strzelanie do konwentowiczow... bardzo powsciagliwie okreslilbym ta wypowiedz jako odrobine nieprzemyslana. Niepowsciagliwie- pomyslalem sobie ze to idiota. Przepraszam z gory

Co do zaplecza technicznego- sprawa z rzutnikami to tragedia.
Sprawa wypadajacych punktow programu tez- byla sciana z mnostwem informacji "punkt nie odbedzie sie."
Nikt nie wiedzial kto ma prowadzic konkurs Neuroshimowy- czekalismy do ostatniej chwili, bo z niektorymi punktami w naszej sali Postapo zdarzalo sie tak, ze prelegent pojawial sie nagle, nie wital sie z nami "gospodarzami" w ogole, robil prelke i wychodzil. Niestety nikt sie na konkurs Neuroshimowy nie zglosil. Moglismy zabrac Europry z puli nagrod dla siebie i NIKT by sie nie zorientowal, ale postanowilismy zrobic konkurs wiedzy o Melu Gibsonie. Pisze o tym dlatego, ze burdel organizacyjny byl straszny, punkty wypadaly, ludzie od punktow sie nie pojawiali, organizatorzy o niektorych z tych obsuw chyba nawet nie wiedzieli.
Punkty programu... kilka punktow o zombie? nie za duzo? Fakt, ze cieszyly sie one duza popularnoscia, ale czulem lekki przesyt.
Punkty o ASG... no asgowcy wg mnie sie nie popisali. Dwa pukty takie same (abc asg i wszystko co chcialbys....) tylko jeden prowadzony troche lepiej. Jakis punkt asg nie odbyl sie bo jego tworca podobno zapil.
Smieci wokolo... sala postapo nie byla przez nas sprzatana celowo, taki mial byc jej wystroj, natomiast w niedziele po zakonczeniu punktow wysprzatalismy ja do czysta.
Kible byly tragiczne, pozapychane, albo ja mialem pecha, albo wszystkie deski klozetowe zostaly pourywane. O istnieniu prysznicow nie wiedzialem, cale szczescie ze mieszkam blisko.
A teraz punkty programu:
Bardzo podobal mi sie pokaz bractwa wikinskiego
Karaoke bylo niesamowicie irytujace, jako ze sasiadowalismy z nim bezposrednio, i przez caaaaly ten czas z sali slychac bylo bandy fanow mangi wykrzykujace falszywie ciagi nic nie znaczacych sylab, naprawde hi-mo-na-te-yu-shi-te-ra -ne-ke-sa-bi-ten-miu-wi- na i tak na okraglo... Gosc prowadzacy ten punkt programu musial byc niesamowicie odporny.
Sala konsolowa- Brutal Legend rzadzi, natomiast fenomenu Guitar Hero nie rozumiem, i wydaje mi sie ze jedynym dobrem plynacym z tej gry jest to, ze dzieciaki poznaja klasyczne rockowe utwory.
Udalo mi sie poprowadzic sesje NS, bardzo udana.
Larp Flapjacka pt "Rosyjska Ruletka" byl niezwykle emocjonujacy, do tego stropnia, ze wiele osob zostalo w sali nawet po smierci postaci, mimo ze do konca larpa bylo jeszcze duuuzo czasu. Brawo Flap.
Bylem na kilku prelkach, choc ich poziom mnie nie zadowalal. Moze juz jestem za stary

Poza tym ile razy mozna sluchac o seksie w rpg itp...
Ogolnie: gdybym musial za wstep zaplacic, wyaje mi sie ze uznalbym pieniadze za zmarnowane. Na szczescie po pierwsze mialem go za darmo, a po drugie trafila sie ekipa Postapo, z ktora spedzilem caly czas calkiem udanie (skrytobiegging, panowie!).
Jesli w przyszlym roku bedzie porytkon, pewnie sie pojawie. Znow ogranicze sie do sali Postapo