No więc tak. Czas i na mnie ^^
Ogólnie konwent zaliczam do udanych.
Na wielki
PLUS zaliczam konsolówkę Inner Worldu, w której mnóstwo czasu przesiedziałam, i dzięki temu w niektórych momentach się nie nudziłam.
Z programu Porytkonowego skorzystałam trzy razy - byłam na Whose Line, panelu o haremówkach anime i turnieju Guitar Hero 5.
Reszta to czysty social

Niestety muszę ponarzekać na samo otwarcie wpuszczania na konwent. Ponieważ ja i wielu ludzi mieliśmy przedpłaty, gdy doszlismy do akredytacji dla zarezerwowanych to powiedziano nam, że dla nas znajduje się wejscie po drugiej stronie. Lekko zszokowani poszliśmy tam, a tam nas uprzejmie poinformowali (

), że to z drugiej strony nas się sprawdza (tam skąd nas przysłano). Dopiero po interwencji u Jassminy, przyniosła ona listy osób z rezerwacjami i przedpłatami.
Ale okej. rozumiem. po prostu konwentowe zamieszanie xd - jednak to potrafiło trochę zdenerwować.
Ale na przyszłosc, tak jak niektórzy już powiedzieli - ułóżcie rezerwacje alfabetycznie. Współczuje heleprom w akredytacji, którzy musieli szukać tych wszystkich nazwisk...
Pomysł ze sklepikiem konwentowym był bardzo fajny. Niestety, kiedy dostałam PORY po turnieju GH5 w niedzielę w nocy, to rano już nie mogłam liczyć na żadne satysfakcjonujące nagrody, prócz kilkunastu przypinek Porytkonu oraz gier typu "Wilki i Owce". Niestety, a miałam aż do wydania 400.000 porów...
Mimo niektórych niedociagnięć, jak i trochę wstawionego Diabła, o których nie będę wspominać, bo i tak każdy wie, to konwent zaliczam to udanych. Ludzie byli świetni, a i obecność fantastów - których notabene pozdrawiam - była ciekawa. Fajnie poznać ludzi z innymi zainteresowaniami, ale równie nakręconych jak mangowcy ^^
Noi najbardziej dziękuje ludziom z turnieju GH5! Jesteście świetni. Rili xD
BTW. Kazan - pamietaj

Zrewanżuję się ^.^