Pozdrowienia od czarnych łap dla ekipy z którą grałem w the shadow of the yesterday.
Dzięki, Czarne Łapy, pozdrawiam na wzajem Ciebie i oczywiście resztę ekipy oraz naszego biednego MG

Jakoś się nie mogę zdobyć na pełną relację z Porytkonu, bo trudna to dla mnie sprawa. Konwent bardzo mi się podobał, ale kilka rzeczy doprowadziło mnie do białej gorączki np. zabiłabym niechluja, który nie sprawdził, czy jest sprzęt multimedialny, a potem nie zrobił NIC kompletnie, żeby ratować sytuację (jakieś prześcieradło zamiast ekranu?? polecieć szybko i kupić brakujący kabel??), albo tzw. helperzy, ktorzy siedzieli sobie, podczas gdy w kiblach nie było papieru, a w salach nie było krzeseł (po pierwszej prelce Przybyłka było chyba jasne, że brakuje 30, ale widać cały dzień nie wystarczył, żeby je przynieść z miejsc gdzie były niepotrzebne, bo na ostatniej prelce tego dnia nadal ich nie było). Z pomocą techniczną sprawa jest taka, że MUSI nią ktoś kierować - ludzie tak sami z siebie nie myślą, musi być jeden zły, który ich pogoni do roboty. Coś o tym wiem, przyznacie chyba?
Natomiast ludźmi tworzącymi program (oczywiście, nie tymi, którzy dali ciała) jestem zachwycona: prelki o bushido, katanach i samurajach (sorki, ale nie wiem, któremu z dwóch zapowiedzianych prelegentów trzeba dziękować) - imponujące!, III oddział japońskiej piechoty - ciekawe, ładnie przygotowane, blok postapo - szacun za scenografię i prezentację szortów w TAKICH warunkach, larpowy - Wy już wiecie, Przybyłek - to jest autor, który ma coś do powiedzenia, a nie jak ci, co w programie mają tylko piwo i ewentualnie pozwalają fanom pójść ze sobą i patrzeć jak chleją (tu przeciwstawiam Przybyłka głównie panu sarmacie od siedmiu boleści, ale i temu drugiemu grafomanowi też, natomiast Lewandowski był niezauważalny, tj. ja go poznałam, ale bałam się podejść), demoscenowcy (Amiga Rulez!) i cosplayowicze - dzięki serdeczne! Ktoś tu dziękował mangowcom za dziewczyny i jest za co - trzeba przyznać!
Osobne podziękowanie dla ekipy Harvest Moon Tavern - wreszcie się spotkaliśmy!
Mam dużo więcej do powiedzenia, ale tak w jednym poście tego nie wyrzucę, więc na razie tyle.