Hmm, ja będę miał taką podzieloną opinię, ale mam nadzieję, że mnie za to nie ukrzyżujecie

Zacznę może od tego co mi się podobało, czyli przede wszystkim duży przestronny budynek (w którym swoją drogą się trochę gubiłem hehe), dzięki któremu było dużo miejsca na sleepy, a Ci którzy spali na korytarzach nie stanowili żadnego utrudnienia w ruchu. Bardzo spodobały mi się świetnie wyposażone sale konsolowe, naprawdę było na czym pograć

Tak samo z Ultrastarem i DDR, dobre przygotowanie sprzętowe, duży wybór utworów i całkiem rozsądnej wielkości sale sprawiły że przy tych atrakcjach zawsze kręciła się spora grupka konwentowiczów. Z takich mniejszych rzeczy to bardzo fajnie był zrobiony informator, przejrzysty i prosty w użytkowaniu, niezbędny przy takim dużym budynku.
A teraz tak dla równowagi napiszę o kilku rzeczach, które mi się średnio podobały, bądź wcale. Na pierwszy ogień można chyba rzucić akredytację, która kulała do tego stopnia, że szybciej wchodziło się do budynku kupując bilet na miejscu niż robiąc rezerwację. Można było wpisać dane do komputera i użyć najprostszej wyszukiwarki i już by było o 2/3 roboty mniej. Osobiście szkoda mi było chłopaków obsługujących ludzi z rezerwacją, bo gimnastykowali się na lewo i prawo żeby wszystkich szybko i sprawnie obsłużyć, ale wyszukiwanie tylu osób z kartek jest ponad ludzkie siły. O atrakcjach, które się nie odbyły nie wspominam, bo nigdy nie ma 100% wykonania planu na konwentach i każdemu może coś nagłego wypaść. Jedno co mnie chyba najbardziej zabolało na całym konwencie to umiejscowienie cosplayu. Równie dobrze mogliście go zrobić na korytarzu i przypuszczam że wypadłby lepiej, bo w tej piwnicy nie dość, że było duszno, to jeszcze 50% zgromadzonych osób mogła coś widzieć, a reszta jedynie się domyślać. Jeżeli chcieliście, żeby ludzie tam usiedli to można było przynieść jakieś ławeczki, krzesła, cokolwiek, a nie rzucić hasło żeby ludzie usiedli na podłodze z płytek (swoją drogą średniej czystości). Podobnie było z koncertem, chłopaki odwalili kawał dobrej roboty, dali świetny koncert, ale stojąc gdzieś tak w 4 rzędzie można go było zobaczyć jedynie stojąc na krześle, których swoją drogą było jak na lekarstwo. Po konwencie słyszałem jeszcze tylko narzekania ludzi na utrzymanie poziomu czystości w budynku, że niby śmieci walały się po korytarzach. Ja osobiście niczego takiego nie widziałem, ale mogę sobie dać rękę uciąć, że większość koszy nie była w ogóle opróżniana przez te 3 dni. No to sobie trochę pomarudziłem
Muszę jednak przyznać, ze pomimo tych kilku mankamentów świetnie się bawiłem, poznałem fajnych ludzi, wydałem praktycznie całą kasę na stoiskach (było na co

), tak więc miło będę wspominać ten konwent

Mam nadzieję, że kolejna edycja (o ile taka będzie), będzie co najmniej tak fajna jak ta
