To w ogóle fajny pomysł - takie krótkie jednostrzałówki niby-larpowe, w sumie bardziej zadania niż LARPY. Ja znam też taki jeden, w którego gra się 0,5-1h max (z zegarkiem w ręku Uśmiech). Można by kilka takich wymyślić i powrzucać do larpowni, przed głównym daniem, czyli poważnymi nocnymi LARPami Mrugnięcie